Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flizelina rozpuszczalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flizelina rozpuszczalna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dwa oblicza Danki Kruszewskiej - EQ7 i art quilt

W ostatni weekend w Szkole Patchworku Danka Kruszewska pokazała nam swoje dwa oblicza.
W sobotę poznałyśmy precyzyjną Dankę prezentującą nam EQ7 - fantastyczny graficzny program komputerowy amerykańskiej firmy Electric Quilt Company wspomagającej projektowanie patchworków i quiltów.
Przez kilka godzin zgłębiałyśmy tajniki tego programu i okazało się to dla mnie prostsze, niż początkowo myślałam. Uczyłam się tego programu razem z uczestniczkami kursu, a zachowanie nas wszystkich przypominało grę w okręty w jej fazie "trafiony - zatopiony". Wszystkie wsiąkłyśmy w ten program po uszy. Zobaczcie nasze wprawki,  pierwsze kroki z tym programem.











W niedzielę Danka pokazała się nam ze swojej artystycznej strony. Szalałyśmy razem z nią, wykorzystując techniki art quiltu, z których ja nigdy wcześniej nie stosowałam. Kleiłyśmy, podgrzewałyśmy, szyłyśmy, wycinałyśmy, pikowałyśmy... A to wszystko z wykorzystaniem kapitalnych materiałów, które dostaliśmy od szefowej Danki, Carmen Mann ze sklepu Kunst-Stoff-Quilt w Voelklingen. Bardzo Ci dziękujemy Carmen.
Danka przygotowała nam "instrukcję obsługi" na piśmie. Będziemy do niej na pewno wracać w naszych pracach domowych, bo zabawa jest przednia.
Tak wyglądała nasza zabawa i jej efekty.



















poniedziałek, 30 grudnia 2013

Zapora w Dębem, czyli jak szyłam kolejną mapę

To już moja druga mapa. W listopadzie uszyłam Warszawę. Opisałam wszystko tutaj.
Zaraz po Warszawie uszyłam mapę okolic zapory w Dębem.

Moi przyjaciele mają tam letni domek. Wiele lat temu, gdy zapraszali mnie pierwszy raz do siebie, przysłali mi taką map, żebym łatwo do nich trafiła.


Postanowiłam teraz wykorzystać tę mapę i uszyć okolice zapory w Dębem.
Podzieliłam mapę na 4 części, każdą o wielkości kartki formatu A4.



Każdą z części wydrukowałam na flizelinie rozpuszczalnej w zwykłej domowej drukarce atramentowej. Wcześniej flizelinę przyprasowałam do freezer paper.
Złożyłam wszystkie części wydrukowanej flizeliny.

A następnie położyłam je na "kanapce" przygotowanej z podkładu, ociepliny i granatowej bawełny.

Rozcięłam flizelinę wzdłuż linii Narwi i położyłam kawałek niebieskiego płótna tam, gdzie powinna płynąć Narew.

Następnie przyszyłam Narew...



 ... i przycięłam niebieski materiał wzdłuż brzegów rzeki.
 Wyszyłam ściegiem okrętkowym w kolorze żółtym główne drogi, a w kolorze białym te mniej ważne.
Lasy zostały wypikowane "lotem trzmiela" z "wolnej ręki" z opuszczonymi ząbkami z użyciem stopki do cerowania.

Tak z bliska wyglądał fragment mapy.

Uprałam delikatnie całą pracę i flizelina rozpuściła się.


Teraz niektóre fragmenty pomalowałam farbami olejnymi do tkanin w sztyfcie. Lasy pomalowałam na zielono, zabudowania na srebrno a tereny przemysłowe kolorem fioletowym.

Przycięłam, przyszyłam ramkę i tunel z tyłu.  Mapa ma wymiar 52 x 40 cm.

 I na trochę zniechęciłam się do szycia następnych map.
Już mi przeszło. Wykorzystałam doświadczenia zdobyte przy tej mapce i szyję teraz inną, niemalże trzy razy większą, ale o tym napiszę za kilka tygodni.