poniedziałek, 22 czerwca 2015

Jak impresjoniści....

Technika confetti do złudzenia przypomina malarstwo impresjonistów.
Uczestniczki wczorajszych warsztatów miały tremę. Nie one pierwsze. Często dziewczyny zaczynające szyć patchworki metodą confetti, na początku kursu nie wierzą w swoje umiejętności. A potem są zaskoczone, że potrafią "malować" szmatkami takie piękne obrazy.
Tak samo było tym razem.
To oczywiście pierwsze obrazy confetti, jakie dziewczyny uszyły, ale po tym jak były zadowolone ze swoich prac, wygląda na to, że będą powtórki.
Zobaczcie co "zmalowały" :).





Niektóre z obrazków wymagają jeszcze trochę pracy, ale i tak trudno uwierzyć, że zostały uszyte w niecałe 5 godzin. Zdolniachy!

sobota, 13 czerwca 2015

Narzuta fur Danka

Dzisiaj skończył się bardzo tajny projekt, którym zajmowałyśmy się przez ostatnie półtora miesiąca.
Brało w nim udział ponad 30 quilterek z całej Polski, a ja jestem niesamowicie dumna z tego, że w tej grupie było 17 absolwentek naszej szkoły i 5 nauczycielek.
Szyłyśmy narzutę dla naszej koleżanki mieszkającej w Niemczech, Danki. Dzisiaj narzuta dotarła do Danki i możemy Wam o tym opowiedzieć.


Każda z nas szyła bloki, które potem łączyłyśmy w całość. A całość jest imponująca, ma 2,5 x 2,2 m.
Powstawanie tej narzuty opisała na swoim blogu Monika. Zapraszam Was tutaj.
Bardzo dziękuję wszystkim dziewczynom biorącym udział w tym projekcie. To była wielka przyjemność pracować z Wami.

wtorek, 9 czerwca 2015

Wiesia Pawłowska pikowaniem podbija serca naszych kursantek

Wiesia Pawłowska, autorka bloga Quilt and Smile znowu odwiedziła naszą szkołę. W sobotę, niedzielę i poniedziałek maszyny aż furczały przy pikowaniu "z wolnej ręki" pod jej okiem.




Siadała też sama do maszyny, żeby pokazać quilterskie sztuczki....

.... czasem pod okiem Gienka


Były próby "na sucho" czyli ołówkiem po papierze...


a potem już prawdziwe szycie





I nawet te z pań, które mówiły, że one jeszcze nigdy nie pikowały poszyły bardzo piękne "próbki".
To parę z nich.





Więcej zdjęć prac znajdziecie tutaj. Zajrzyjcie, warto :).
Będziemy powtarzać ten kurs dla osób rozpoczynających pikowanie, ale jesienią zorganizujemy też zajęcia dla bardziej zaawansowanych quilterek. Oczywiście poprowadzi je Wiesia.

A teraz powoli zaczynamy już myśleć o wakacjach. Pozostał nam jeszcze tylko kurs confetti 21 czerwca, a potem długa wakacyjna przerwa aż do września.
W lipcu i sierpniu będziemy organizować tylko zajęcia indywidualne. Można wybrać sobie dowolny kurs, z tych oferowanych przez nas na stronie www.szkolapatchworku.pl.
Taki kurs zwykle trwa 6 godzin. Organizujemy je zarówno w weekendy, jak i w dni powszednie, rano lub po południu, tak, żeby było Wam wygodnie. Kosztuje 200 zł. Zapraszamy.



wtorek, 2 czerwca 2015

Polskie quilterki zdobyły siedem pierwszych miejsc w międzynarodowym konkursie.

Czy znacie blog  Amy's Creative Side? 
Od 2009 roku Amy ogłasza w nim konkurs dla blogerek szyjących quilty.

Jest edycja wiosenna i jesienna tego konkursu.
W wiosennym konkursie prace można było zgłaszać w takich kategoriach:
W konkursie wzięło udział 11 dziewczyn z Polski. 
I zajęłyśmy pierwsze miejsce w 7 kategoriach!!!
To wielki sukces polskiego patchworku.

Uhatka zwyciężyła w kategorii małe quilty:



Jo-Ho w kategorii duże quilty:


Kamila w kategorii quilty artystyczne



Wiesia w kategorii quilty pikowane maszynowo:



Zapomniana Pracownia w kategorii quilty nowoczesne:



Gosia w kategorii nagroda publiczności



A mnie przypadła nagroda w kategorii  Mini Quilt.



Bardzo serdecznie gratuluję wszystkim laureatkom.  
Wszystkich namawiam do wzięcia udziału w jesiennej edycji tego konkursu. 

niedziela, 17 maja 2015

Szyjemy ogrody pod okiem Bożeny Wojtaszek

Nasze maszyny jeszcze nie ostygły od szycia ogrodów. Wczoraj i dzisiaj pod okiem Bożeny Wojtaszek powstawały wspaniałe ogrodowe quilty. Bożena przywiozła swoje prace o tematyce ogrodniczej.

Wśród nich ten, który był powodem zorganizowania tego szkolenia, bo niezwykle spodobał się uczestniczkom poprzednich szkoleń.
Więcej prac Bożeny zobaczycie na jej blogu  The Textile Cuisine, a także tutaj
Uczennice pilnie słuchały opowiadania Bożeny o jej projektowaniu patchworkowych ogrodów. Potem zabrały się do rysowania i szycia swoich wersji ogrodu. Każda z nich dostała od Bożeny ziarenko, od którego zaczęła budowanie ogrodu.






Powstały wspaniałe, kolorowe, bajeczne, niezwykle różnorodne ogrody.








Te prace są zapowiedzią "większej całości". Będą się jeszcze rozwijać, tak jak roślina z nasionka. A ja będę wklejać zdjęcia skończonych prac, podobnie jak to robię z drzewami przesyłanymi przez uczestniczki poprzednich warsztatów.
A na koniec trzeba było posprzątać. I kto to zrobił? Oczywiście Bożena. Z uśmiechem na ustach :)

Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenie na następnym szkoleniu z Bożeną, już po wakacjach.

niedziela, 10 maja 2015

Nareszcie! Wiesia Pawłowska uczyła nas pikować.

Kilka miesięcy tęsknie czekałyśmy na spotkanie z Wiesią Pawłowską. Jak tu nie tęsknić do spotkania z taką mistrzynią pikowania? Tych wszystkich, którzy jej nie znają, zapraszam na znakomity blog Wiesi Quilt and Smile.
Ostatni weekend w naszej szkole zdominowało pikowanie z wolnej ręki, bo tego właśnie najbardziej chciały się nauczyć uczestniczki dwóch kursów.
Wiesia opowiadała nam, pokazywała swoje fantastyczne prace, radziła, podpowiadała....




Mnóstwo wiedzy musi się powolutku ułożyć w naszych głowach i "wolnych" rękach. Będziemy ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... Za radą Wiesi, wcześniej rysowanie ołówkiem a potem rysowanie igłą.
Tak wyglądało nasze szycie:










Na niedzielne warsztaty, razem ze swoją mamą, dotarła najmłodsza uczestniczka naszych kursów, półroczna Marysia.
Zupełnie nie speszona tyloma nowymi znajomymi, rozglądała się ciekawie po kolorowych okolicach...

...a potem zajęła się swoimi sprawami...


..żeby w końcu usnąć w asyście sześciu turkoczących maszyn do szycia. Czy podobnie zaczynał znane quilterki?

Uczestniczki warsztatów nie przysypiały. Dwoiły się i troiły, a spod maszyn wyszły cuda. Czasem nie chciało się wierzyć, że dziewczyny nigdy wcześniej nie pikowały.

















Wiesia opowiadała nam, że pikowania uczyła się rok. To bardzo krótko, jak na to, jakie fantastyczne efekty osiąga. Czy my po roku pikowania spotkamy się z nią na kursach pikowania dla zaawansowanych? Czy będziemy takie pracowite, cierpliwe i utalentowane jak Wiesia? Zobaczymy :). Na razie chętne na kursy mogę zaprosić na takie same warsztaty 6 i 7 czerwca.
Wiesiu, dziękujemy Ci ślicznie, ze chciałaś podzielić się z nami swoją wiedzą i dołączamy do chóru tych wszystkich, którzy namawiają Cię do napisania książki o pikowaniu. Na pewno będzie równie ciekawa, jak nasze warsztaty i sprzeda się jak ciepłe bułeczki.