W sierpniu uszyłam maleńki patchwork, taki przerywnik podczas szycia "Tajemniczego lasu".
Bardzo go polubiłam i postanowiłam wrócić kiedyś do takiego szycia.
Już po dwóch tygodniach szyłam drugą, większą wersję wiosennej łąki.
Inspiracją do obydwu prac był obraz znaleziony w internecie. Nie znam jego autora, mimo, że korzystałam z "wyszukiwania obrazem" w Googlach, nie znalazłam strony, na której kiedyś był publikowany.
Zaczęłam od zgromadzenia materiałów...
i nici.
Pocięłam materiały w kawałki i ułożyłam je tak, żeby przypominały pejzaż.
A następnie nićmi w różnych kolorach ściegiem okrętkowym, dość gęstym przyszyłam kawałki materiałów do podłoża.
Teraz skorzystałam z trzech kolorów zielonego tiulu. Kupiłam go w Goldpolu w Warszawie, w Alei Krakowskiej. Tiul nakładałam pionowymi kawałkami, czasem to było kilka warstw i przyszywałam go byle jak zwykłym ściegiem. Potem w niektórych miejscach wycięłam nadmiar tiulu.
Zaczęłam przyszywać motywy roślinne. Na początku liście - gęstym ściegiem okrętkowym, potem trawki zwykłym ściegiem. Czasem robiłam pikowanie, stopka do cerowania i opuszczone ząbki. Aplikacje rozpoczęłam od góry pracy i tu liście i kwiaty były dość małe.
Gdy zbliżałam się do dołu liście i kwiaty były coraz większe, chciałam w ten sposób uzyskać wrażenie głębi.
Dodałam jeszcze trochę aplikacji i kwiatków z białego tiulu, a potem zrobiłam ramkę. Tym razem lamówka jest dwukolorowa, u góry jaśniejsza a na dole ciemniejsza.
Obrazek ma wymiary 72 x 52 cm. Wisi u mnie w pracowni i bardzo go lubię, bo działa rozweselająco nawet w najbardziej pochmurne dni.
