poniedziałek, 28 maja 2018

Patchworkowe mapy

Pierwszą taką mapę uszyłam 6 lat temu. Cały proces opisałam dokładnie na swoim blogu, ale i tak od czasu do czasu słyszałam "naucz nas".
Po uszyciu ostatniej Warszawy, wiedziałam, że już się nie wymigam i zaczęłam przygotowywać szkolenie z szycia map.
Wczoraj uszyłyśmy pierwsze patchworkowe mapy.



Jak zwykle zaczęło się od prezentacji quiltów.


I opowiadaniu jak inne quilterki szyją mapy.

Zaraz potem zabrałyśmy się do odwzorowywania prawdziwych map. Robiłyśmy to na kilka różnych sposobów. Powstawały wierne albo tylko przybliżone mapy fragmentów Warszawy.
























Pod koniec kursu zaczęła się prawdziwa mapowa twórczość.








Tym razem patchworkowe kanapki powstawały z solidów z firmy www.miekkie.com, sprzedawcy  tkanin Camelot Fabrics.


Tyle map powstało! Jestem pod wrażeniem. I to wszystko uszyło sześć pań w sześć godzin! Wszystkie wyglądały na bardzo zadowolone, a ja jestem bardzo ciekawa jakie mapy poszyją w domu.

Następny kurs szycia patchworkowych map będzie za kilka dni, we wsi Powązki niedaleko Puszczy Kampinoskiej. Zapraszam :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza